środa, 6 marca 2019
Pończochy - skarpety
Ściągacze zrobione są na drutach o numerze 3.0 pozostała część drutami numerze 4.0.
Chwilowo zrobiłam jedną ale już jutro zabieram się drugą. Plan jest taki by wszyć w górnej części koronkę ale o tym zdecyduje na koniec. Zobaczymy jak wyjdzie.
niedziela, 3 marca 2019
Serweta - małe sprostowanie
Uprałam..... Wykrochmaliłam.... Uprasowałam i zabrałam się za zakładanie jej na stelaż parasolki. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się że za dużo oczek w niej zebrałam. W efekcie mam zrobioną serwetę ale nie pasującą na stelaż. Mówi się trudno i robi się kolejną. Cóż... Bywa.
Człowiek uczy się na własnych błędach. Tak więc obecna jest do sprucia a nowa się tworzy.
Błąd polegał na tym, że za wcześnie zaczęłam zbierać oczka a gdy okazało się że muszę serwetę powiększyć bo zaplanowane okrążenia okazały się niewystarczające, dziergałam dalej nie wiedząc, że te kilka oczek które zrzuciłam zaważą tak bardzo na całości.
Zabawa trwa..... dziergam od nowa.
Broszka Lisek
Jest słodki, mały i na prawdę bardzo ciekawy. Noszę go przypiętego do czapki i muszę przyznać że każdy kto go zobaczy jest niem zachwycony.
Zresztą ja też :)
Kokardka
Tym razem wypróbowałam Kokardkę w bardzo modnym wzorze. Wbrew pozorom jest to łatwy wzór. Kokardka składa się z czterech elementów oraz mini pierścienia łączącego.
Mam tylko to zdjęcie ponieważ pozostałe są w telefonie a on zastrajkował i nie chce zamieszczać zdjęć z poziomu aplikacji.
Cóż... bywa. Ale kokardka jest.
sobota, 15 grudnia 2018
Serwetka vel Parasolka
Serwetka prawie skończona ale gdy ją przymierzyłam do stelarza okazało się że jest za mała. I tak oto z dwóch szyszek już kończę trzecią i rozpoczynam czwartą i zastanawiam się czy i piątej nie trzeba będzie zrobć..
Chciałam ją skończyć na święta ale obawiam się że to mało realne marzenie.
Cóż dziergamy dalej...
poniedziałek, 3 grudnia 2018
Serwetka prawie juz skonczona
Serwetka prawie skończona. Pozostało mi do wyzonania jeszcze z kilka okrażeń. Już wiem ze ta serwetka będzie jednak podstawą do parasolki.
Stelarz czeka na rozbrojenie ze starego materiału i odzianie w nową tkaninę. Na chwile obecną zamieszczam zdjęcia nieskończonej jeszcze serwety ale z dnia na dzień widzę że ten projekt będzoe wtrótce zakończony i trzeba będzie wdrożyć kolejny projekt.
A oto kilka zdjęć obecnego stanu serwety.
niedziela, 18 listopada 2018
Czapki
Dziś u mnie padał śnieg. Niby nic... ale jest juz połowa listopada a temperatury u nas iście wiosenne.
A gdy śnieg sypie się z nieba to znaczy ze najwyższa pora zalożyć czapke na glowę. Oczywiście w szafie mam z 500 szali, szalików i takich tam a czapki ani jednej.
I to spowodowało ze nauczyłam sie dwóch nowych wzorow. Teraz zamieszcze pierwszy z nich a już wkrótce kolejna.
Oto dwie czapki które zrobiłam, a coś mi się wydaje że nie ostatnie.
-
Błękity królują. Już to chyba pisałam, le przyznam że u znajomych rodzą się same chłopaki. Ten kocyk wykonałam według wzoru z Pinterest. Je...
-
Koleżanka zapytała mnie czy dałabym rade zrobić jej podkładki na stół. Oczywiście że tak odpowiedziałam i przystąpiłyśmy do działania. Zamów...


