Będąc w Warszawie, przyjaciółka zaraziła mnie haftowaniem :)
Gdy pokazała mi swoje prace stwierdziłam że to również coś dla mnie. Tak więc nie myśląc długo udałyśmy się do pasmanterii w przejściu podziemnym na Dworcu Centralnym gdzie bardzo miła Pani pokazała nam dwa zestawy do wyszywania. Jeden miał motyw bratkowy a drugim były czerwone dalie.
Zestaw zakupiony przeze mnie kosztował 32 złote i składał się z gotowych, pociętych nitek, igły i kanwy z obrazkiem który trzeba było wyhaftować.
Niestety nie pokażę Wam wersji początkowej a jedynie efekt końcowy ponieważ jadąc z Warszawy do Poznania zrobiłam połowę wyszywanki. To nic że było ciemno trochę zarzucało a wszyscy wokół spali. Ja wyszywałam całą drogę. Jak widzieliście dziewczynę z igłą w ręku i cieszącą się jak głupia z tego co robi... to byłam Ja :)
Dobrze że w Polskich Busach mają takie wygodne siedzenia i super lampki. :)
Dla Ciebie Agatko :)
PS polecam Hafty Agaty :)
poniedziałek, 18 listopada 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Tym razem zabrałam się za serwetę z okładki. Rozmiar: 48 cm średnicy. Szydełko: 1.25 Nic: Maxi żółta. I działamy. Małymi krokami. :)
-
Udało się. Kolejna metryczka gotowa. Tym razem szczęśliwym posiadaczem metryczki będzie mały Artur. Bobas ma już 4 miesiące ale taki prezent...
-
Będąc w Warszawie, przyjaciółka zaraziła mnie haftowaniem :) Gdy pokazała mi swoje prace stwierdziłam że to również coś dla mnie. Tak więc ...
Dzieło ukończone, brakuje tylko ramki, ale i tak jest piękne!
OdpowiedzUsuń