Zakładka do książek z Latarnią Morską.
Piękny wzór niedługo ucieszy nową właścicielkę która jeszcze nie wie że dla niej tworzy się ten projekt.
Znalazłam ten wzór i od razu wiedziałam dla kogo ją wykonam. W chwili obecnej zakładka już jest prawie skończona, ponieważ jak się tylko zabieram za tworzenie kolejnego projektu zapominam o tym by zrobić wpis, cyknąć kilka zdjęć przed/w trakcie/po i zamieścić go na stronie.
Ja od razu robię całość a później przypominam sobie że fajnie by było zamieścić zdjęcia z wykonywanej pracy.
Cóż. Bywa. Zakładka prawie zrobiona. Prawie. Dlatego zamieszczę chociaż to zdjęcie z prawie ukończonej pracy.
środa, 22 maja 2019
sobota, 18 maja 2019
Parasolka w wielkim stylu
Postanowiłam zrobić jeszcze jedną parasolkę. muszę przyznać że było to nie lada wyzwanie. Robiłam ją 4 miesiące a gdy skończyłam okazało się że źle spuszczałam oczka, czyli za dużo ich odjęłam i parasolka musi być robiona od nowa.
Ehhh.... za gapowe się płaci...
I tak po 3 tygodniach siedzenia na urlopie i dziergania dzień w dzień kolejnych okrążeń serwety parasolka została ukończona.
To chyba ostatnia parasolka jaką zrobiłam. Muszę przyznać że czasochłonność wykonywania jednej rzeczy odbiera chęć na ronienie kolejnej.
Cóż.... mówi się: nigdy nie mówi nigdy...
Parasolka prezentuje się okazale. Już jest założona na stelaż i cieszy oko niejedną osobę która ją zobaczy.
Pisząc tytuła dzisiejszego posta mam na myśli wielkość tej parasolki.
Poprzednie modele które robiłam były na znacznie mniejsze stelaże i dość szybko je kończyłam. Ta jest na standardowy wymiar parasolki i czas na jej wykonanie był mega wyzwaniem.
Wzór dobrze Wam znany z poprzedniego projektu a dokładniej z fioletowej parasolki którą kiedyś robiłam. Łatwy, prosty i ciekawy wzór cieszy swoją prostotą.
A oto moje najnowsze dzieło:
Piękna, prawda? :)
Ehhh.... za gapowe się płaci...
I tak po 3 tygodniach siedzenia na urlopie i dziergania dzień w dzień kolejnych okrążeń serwety parasolka została ukończona.
To chyba ostatnia parasolka jaką zrobiłam. Muszę przyznać że czasochłonność wykonywania jednej rzeczy odbiera chęć na ronienie kolejnej.
Cóż.... mówi się: nigdy nie mówi nigdy...
Parasolka prezentuje się okazale. Już jest założona na stelaż i cieszy oko niejedną osobę która ją zobaczy.
Pisząc tytuła dzisiejszego posta mam na myśli wielkość tej parasolki.
Poprzednie modele które robiłam były na znacznie mniejsze stelaże i dość szybko je kończyłam. Ta jest na standardowy wymiar parasolki i czas na jej wykonanie był mega wyzwaniem.
Wzór dobrze Wam znany z poprzedniego projektu a dokładniej z fioletowej parasolki którą kiedyś robiłam. Łatwy, prosty i ciekawy wzór cieszy swoją prostotą.
A oto moje najnowsze dzieło:
Piękna, prawda? :)
piątek, 17 maja 2019
Zakładki do książek
Pomysł który znalazł swoją realizację w dość szybkim tempie. Książek nie czytam za wiele ponieważ większość mojego wolnego czasu poświęcam na dzierganie ale gdy już zacznę czytać zawsze mam problem czym zaznaczyć moment w którym przerwałam czytanie.
I tak oto postanowiłam zrobić serię zakładek do książek. Ku nieszczęściu męża bo jednak dzierganie pochłania mi większość wolnego czasu. Ale damy radę.
Jak już wspomniałam mam zamiar zrobić kilka egzemplarzy zakładek. Wzory mam już wybrane. Teraz tylko czas działać.
Pierwsza jaką postanowiłam zrobić jest klasyczną wersja haftu krzyżykowego. Czyli z różami. Początki wyszywania wyglądają tak:
I tak oto postanowiłam zrobić serię zakładek do książek. Ku nieszczęściu męża bo jednak dzierganie pochłania mi większość wolnego czasu. Ale damy radę.
Jak już wspomniałam mam zamiar zrobić kilka egzemplarzy zakładek. Wzory mam już wybrane. Teraz tylko czas działać.
Pierwsza jaką postanowiłam zrobić jest klasyczną wersja haftu krzyżykowego. Czyli z różami. Początki wyszywania wyglądają tak:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Tym razem zabrałam się za serwetę z okładki. Rozmiar: 48 cm średnicy. Szydełko: 1.25 Nic: Maxi żółta. I działamy. Małymi krokami. :)
-
Udało się. Kolejna metryczka gotowa. Tym razem szczęśliwym posiadaczem metryczki będzie mały Artur. Bobas ma już 4 miesiące ale taki prezent...
-
Będąc w Warszawie, przyjaciółka zaraziła mnie haftowaniem :) Gdy pokazała mi swoje prace stwierdziłam że to również coś dla mnie. Tak więc ...